Pokazywanie postów oznaczonych etykietą bukiet. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą bukiet. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 7 czerwca 2016

Zbieraj rumianek, bo święty Janek :)

Dzień św. Jana czyli 24 czerwca już niedługo. Wedle tradycji ludowej to jeden z dni szczególnie dobrych do zbierania ziół.

Rumianek, znany chyba każdemu, to pospolita roślinka o wielu właściwościach a dzięki różnorodności składników w nim zawartych to jedna z najcenniejszych roślin leczniczych.
Zbiera się go na początku kwitnienia w suche, pogodne dni najlepiej popołudniu i suszy w ciemnym, przewiewnym miejscu.

Bukiet rumianku.


Jak dla mnie rumianek to nie tylko pyszna, aromatyczna herbatka ale też doskonały w swej prostocie kwiat do bukietu letniego czy wianka.
Wszędzie go teraz pełno, kołysze się wesoło razem z makami i chabrami.
Nie mogło go zabraknąć i w moich aranżacjach myślę że takie sielskie klimaty idealnie do niego pasują  :) 




Sielska aranżacja z rumiankiem


Bardzo lubię ten stary stolik jeszcze z czasów młodości moich rodziców. W planach miałam go całkowicie odnowić tzn. zdrapać dwie warstwy farby i trzecią dość dziwną czarną warstwę, bardzo trudną do usunięcia. Finalnie miał być biały. Jednak w trakcie pracy spodobał mi się efekt jaki dały pozostawione od wewnątrz w czarnym kolorze, nogi stołu. Na szufladzie czarna warstwa też została.
Stolik w sumie jeszcze nie całkiem gotowy, bo oba blaty muszą być wymienione (za bardzo smakowały kornikom).
Nowe blaty to już zadanie dla mojego męża, który pasjonuje się stolarstwem i uwielbia pracę z drewnem, także czekam cierpliwie :)

 
aranżacja z trawami polnymi
 





Wszystkie przedmioty z tej aranżacji (oprócz stolika) pochodzą z tzw. drugiej ręki, kupione za grosze u pana, który handluje właśnie takimi różnościami.
Czasem wystarczy niewielka naprawa czy małe malowanie aby dać tym przedmiotom drugie życie. Lubię to ;)
 


Na koniec chciałam Wam gorąco polecić tekst ''Lato, ach to ty!'', który znajdziecie w czerwcowym numerze gazety ''Sielskie życie''. To przepiękny tekst Małgosi Dawid-Mróz, autorki bloga Manufaktura Radości właśnie o lecie, jego urokach i smakach, jego ulotności i o tym jak nie zmarnować tej pięknej pory roku.

        Do miłego!
                                                                 Ika

 
 

wtorek, 24 maja 2016

majowa łąka w wazonie

Piękna pogoda do nas zawitała nawet nie wiosenna a letnia - biorąc pod uwagę temperatury.

Łąki cudnie zakwitły, na polach kołyszą się już zielone kłosy zbóż.
To wszystko skąpane w niezwykłym zapachu, który właśnie teraz, jeszcze przed pierwszymi sianokosami, jest tak słodki i upajający. Słowem: sielsko i anielsko.

Skrawek łąk i pól zabrałam z ostatniego spaceru ze sobą.
Powstał bukiet a w nim:
  • urocza, nie tylko z nazwy ;) różowa - filretka poszarpana,
  • połyskujący żółtym blaskiem - jaskier polny,
  • delikatne, białe baldachimy - biedrzeńca anyża,
  • do tego kłosy traw i "długowłosy" jęczmień, który pięknie prezentuje się w bukietach.


 
  


W przydrożnych rowach zakwitł już żywokost lekarski, jego korzeń, wykopywany wczesną wiosną i jesienią, przyśpiesza gojenie się ran i stłuczeń, a fioletowe, podłużne dzwonki pięknie prezentują się w białej sosjerce, przekwalifikowanej na wazon ;)

Kwiaty polne w wazonie.



W przypływie natchnienia powstała aranżacja oczywiście w sielskim nastroju:)


Kwiaty polne w bukiecie.

Wianek, widoczny na zdjęciu, to jeden z moich ulubionych, zrobiłam go z kory brzozowej pociętej na małe prostokąty.  

To on w paru ujęciach.




Wianek z kory brzozy.



 A na koniec niebieski przetacznik ożankowy.


Białe rogownice polne w towarzystwie nieśmiałego konika polnego.



 W maju jak w gaju - Ooo tak !!

Przesyłam Wam słoneczne pozdrowienia :)
                                                              Ika